Napoje typu zeroZe wszystkim tak jest w życiu, że jeśli zachowamy balans i równowagę, to możemy mieć z tego korzyści. Jednak jeśli coś staje się za bardzo czarne lub za bardzo białe, to często cierpią na tym inne sektory naszego życia.

Napoje typu zero kiedyś były dla mnie wspaniałą alternatywą dla jedzenia. Osoba, która ma dużą nadwagę (a ja miałem już otyłość) po prostu lubi jedzenie. Jeśli nagle masz jeść nieco mniej, a w dodatku o stałych porach, to napój typu zero kalorii, wydaje się doskonały. Coś co zaspokoi nasze kubki smakowe, a tym samym nie dostarczy kalorii.

Czy napoje typu zero mają kalorie?

Poszukiwałem informacji na temat napojów typu zero i większość zgodnie twierdzi, że napoje typu zero nie mają kalorii. Gdyby przyglądać się etykietom, w większości sytuacji jest to prawda. Napoje typu:

  • Pepsi max,
  • Coca Cola zero,
  • Energetyki typu Tiger zero, czy Red Bull zero

faktycznie nie mają nic kalorii.
Inne, takie jak Monstery, mają ich powiedzmy 20 na pół litrową puszkę.

Zatem można stwierdzić, że dostarczenie ich, nie wpłynie bezpośrednio na naszą wagę. Kalorie z tych napojów nie odłożą się w postaci tkanki tłuszczowej, nawet jeśli wypijemy 10 puszek.

Czy można pić napoje typu zero bez ograniczeń?

Tak mi się wydawało, póki nie zacząłem grzebać dalej. Skoro nie są one słodzone cukrem, to co powoduje ich słodki smak. Są to słodziki. Rodzajów słodzików jest bardzo wiele, od popularnego, budzącego wiele kontrowersji aspartamu, na którego temat prowadzone było wiele badań, przez erytrytol, aż po naturalną stewię. Nie chcę tutaj opisywać każdej z tych substancji, ale powiem bardzo subiektywnie co zaczęło mnie zastanawiać.

Jak wiecie, nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, ale też nie jestem typem człowieka, który ślepo wierzy w badania, gdyż te mogą być obarczone błędami, aż w końcu nie mamy pewności czy wielkie korporacje nie „pomagają” w takich badaniach. Dlatego też, jeśli istnieje cień szansy, że aspartam może mieć jakieś niepowołane skutki, to zaświeci mi się tutaj czerwona lampka.

Nie popadajmy w skrajności, to były badania na szczurach

Tak powie bezkrytyczny zwolennik słodzików na ewentualny zarzut szkodliwości aspartamu. Bo faktycznie, „gdzieś”, „kiedyś” (celowo nie podaję szczegółów, jeśli temat Cię zainteresował, poszukaj tego na własną rękę) wyszło w badaniach, że aspartam może być szkodliwy. Oczywiście to były ogromne dawki, podawane szczurom w krótkich odstępach czasu itd.
Ale… czy mam pewność, że jeśli będę przyjmował tę substancję regularnie przez wiele miesięcy czy lat, to nie odczuję negatywnych skutków ubocznych?

Raz na jakiś czas napoje typu zero są ok

I tak powie Wam praktycznie każdy. Ba – ja sam tak powiem, jednak wiem po sobie jak może zadziałać „raz na jakiś czas”. Najpierw kupowałem te napoje typu zero raz na tydzień, później prawie codziennie, a z czasem zdarzało się kilka dziennie. Już pomijając kwestie zdrowotne, wydawałem na to jakieś 200 – 300 zł miesięcznie. A zawsze śmiałem się z palaczy, którzy wydawali swoje pieniądze na papierosy.

Ból głowy po napojach typu zero

Pamiętajmy też, że słodzik to jedno. Tego typu napoje zawierają przecież wiele innych substancji. Zazwyczaj kofeinę w dużych dawkach, zazwyczaj „jakieś” barwniki, bardzo często dodatki w postaci na przykład tauryny, która w nadmiarze także może być szkodliwa, na przykład dla serca. Ja osobiście zauważyłem, że ostatnio po napojach typu zero mam niepokojące objawy, na przykład lekki ból głowy i dziwny posmak w gardle. Być może to po prostu skutek przedawkowania kofeiny, a może jakiejś innej substancji zawartej w napojach typu zero.

Nie polecam napojów typu zero

Być może to Cię zdziwi, ale o ile wcześniej prawdopodobnie powiedziałbym, że „raz na jakiś czas to można”, tak teraz raczej odradziłbym Ci napoje typu zero. Wiem, że silnie uzależniają, na pewno psychologicznie. Bardzo często zdarzało mi się zjeżdżać z trasy, tylko po to żeby kupić jednego Monstera. Jeśli koniecznie chcesz czymś zabić psychologiczny głód, gustuj w kawach i herbatach. Nie mają kalorii, a dodatkowo mogą mieć wiele pozytywnych skutków, dla przykładu kawa ogranicza łaknienie. Jeśli nie lubisz kawy bez cukru, wierz mi że po tygodniu próbowania, po prostu ją pokochasz.

Co na to specjaliści?

Postanowiłem wysłać zapytanie w kilka miejsc i dowiedzieć się co myślą o tym trenerzy osobiści i dietetycy. Okazuje się, że pomimo liberalnego podejścia, jednak nie zalecają napojów typu zero. Raczej ich zdanie jest takie: jeśli już koniecznie musisz, raz na jakiś czas to zrób, ale generalnie nie zalecam.
Od dziś ja też przyłączam się do tego zdania.

Nieco więcej informacji umieściłem w tym materiale. Jest też wypowiedź ekspertów:

Chcę porzucić napoje typu zero

Jak widzicie, każdy ma jakieś swoje złe nawyki i słabości. O ile byłem w stanie opanować kalorie, zdrowo się odżywiać i ćwiczyć, o tyle wskoczyłem w drugą pułapkę, napojów typu zero. Nie jest ona bezpośrednim zagrożeniem dla mojego zdrowia w krótkim terminie. Nie odczuję skutków ubocznych w tydzień, nie przytyję pijąc je regularnie przez rok. Jednak nie wiem czy może mieć to jakikolwiek wpływ na moje zdrowie w perspektywie 10 czy 20 lat i raczej nie chciałbym tego testować, jeśli na horyzoncie pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości.

A Ty?

Daj znać, czy lubisz pić napoje typu zero?

Czy pijesz je często? A może nigdy ich nie kupujesz?